Fragment mapy Polski Wapowskiego z 1526 roku: Poznań, Gniezno, Toruń i sieć rzeczna

Mapy, które zaginęły dwukrotnie. Historia Bernarda Wapowskiego

—

przez

| w

| czas czytania:

4–7 minut

W 1932 roku Kazimierz Piekarski odnalazł fragmenty map w oprawach starych ksiąg rachunkowych żupy bocheńskiej. Dokumenty przechowywano w warszawskim Archiwum Głównym Akt Dawnych. Papier użyty niegdyś przez introligatora okazał się pozostałością jednego z najważniejszych przedsięwzięć polskiej kartografii renesansowej: map Bernarda Wapowskiego. [1]

Był to niezwykły powrót dzieł, których egzemplarze niemal całkowicie zniknęły. Po kilkunastu latach odnalezione fragmenty również miały przepaść. Dzisiejsza opowieść o Wapowskim prowadzi zatem przez krakowską drukarnię, archiwalne oprawy i przedwojenne fotografie. Te ostatnie pozwalają nadal oglądać szczegóły map sprzed pięciu stuleci.

Reprodukcja fragmentu mapy Polski Bernarda Wapowskiego z 1526 roku: Poznań, Gniezno, Toruń oraz sieć rzek i miejscowości
Ryc. 1. Fragment Polonii Bernarda Wapowskiego, 1526. Widoczne są m.in. Poznań, Gniezno i Toruń. Reprodukcja wskazująca AGAD jako źródło, udostępniona w Wikimedia Commons na zasadach CC0. Sam utwór należy do domeny publicznej. Kliknij, aby powiększyć.

Kraków, 1526: ziemie polskie trafiają do druku

Aby zrozumieć wagę odkrycia, trzeba cofnąć się do 1526 roku. Wtedy krakowski drukarz Florian Ungler otrzymał przywilej na wydanie trzech map związanych z Wapowskim: mapy Polski oraz dwóch map Sarmacji. Odbijano je z klocków drzeworytniczych. Druk pozwalał powielać ten sam obraz regionu i przekazywać go kolejnym czytelnikom. [1]

Najbardziej szczegółowa była Polonia, której skalę badacze szacują na około 1:1 000 000. Jeden centymetr odpowiadałby zatem mniej więcej dziesięciu kilometrom w terenie. Na takim arkuszu można było zmieścić gęstą sieć miejscowości, rzek i jezior, zachowując rozległy zasięg opracowania. Wapowski układał rozproszone wiadomości w obraz, który dawało się oglądać jako całość. [1]

Ważnym zapleczem tej pracy była wcześniejsza wiedza o ziemiach polskich. Anna Paszczyk zestawia mapę Wapowskiego z Chorografią Jana Długosza, analizując nazwy oraz sposób przedstawienia rzek i miejscowości. Porównanie odsłania drogę od geograficznego opisu do rysunku: wiadomości zapisane zdaniami otrzymywały miejsce na powierzchni arkusza. [2]

Jak czytać ocalały obraz Polonii

Na reprodukcji powyżej można rozpocząć wędrówkę od Poznania, oznaczonego w dolnej lewej części. Dalej ku środkowi pojawia się Gniezno, a po prawej, nad Wisłą, Toruń. Miejscowości przedstawiono za pomocą niewielkich sylwetek budowli. Wokół nich biegną napisy, czasem mocno ściśnięte między rzeką, sąsiednim miastem i pasmem narysowanego lasu.

Las składa się z powtarzanych kształtów drzew, jeziora mają zacieniowane wnętrza, a większe rzeki wyznaczają wyraźne osie kompozycji. W dolnej części zwraca uwagę wydłużone Gopło. Taki szczegół zatrzymuje wzrok i pozwala przejść od ogólnego obrazu kraju do krajobrazu rozpoznawalnego także dziś.

Warto śledzić połączenia między znakami. Toruń oglądany razem z Wisłą opowiada więcej niż sama nazwa miasta; Gniezno w otoczeniu jezior i pobliskich miejscowości staje się częścią regionu. To właśnie nagromadzenie podobnych relacji sprawia, że niewielki fragment Polonii pozostaje tak interesującym źródłem do historii geograficznego poznawania kraju.

Sarmacja: szerszy horyzont

Mapy Sarmacji obejmowały większą przestrzeń i przedstawiały ją mniej szczegółowo. Nazwa odwoływała się do antycznej geografii, żywej również w renesansie. Zachowany w reprodukcji fragment mapy Sarmacji Południowej pokazuje, jak Wapowski wpisywał ziemie polskie i ich sąsiedztwo w rozleglejszy obraz wschodniej części Europy. [1]

Fragment mapy Sarmacji Południowej Wapowskiego: nazwy Litwy, Moskowii i Tatarii, rzeki, lasy oraz postacie konnych
Ryc. 2. Fragment mapy Sarmacji Południowej Bernarda Wapowskiego, z przedsięwzięcia wydawniczego datowanego na lata 1526–1528. Reprodukcja za publikacją Karola Buczka The History of Polish Cartography (1966), Wikimedia Commons. Domena publiczna. Widoczne ubytki należą do historii dokumentowanego fragmentu.

Tutaj oko zatrzymuje się na wielkich nazwach: Litvania, Moscovia, Tartaria. Między rzekami i pasmami lasów pojawiają się postacie konnych. Obraz zawiera zarazem sieć geograficznych informacji i elementy obrazowego przedstawienia regionu. Lektura mapy odbywa się więc na kilku poziomach: można szukać konkretnej nazwy albo obserwować, jak autor porządkuje rozległą przestrzeń.

Pożar drukarni i papier w oprawach

W 1528 roku pożar krakowskiej oficyny Unglera pochłonął znaczną część nakładu map. W historii tych druków chodzi o pożar drukarni, a nie o pożar Wawelu. To zniszczenie pomaga wyjaśnić, dlaczego przedsięwzięcie o dużym znaczeniu dla późniejszych kartografów pozostawiło tak mało materialnych śladów. [2]

Część papieru otrzymała jednak drugie zastosowanie. Fragmenty odnalezione przez Piekarskiego tkwiły w oprawach rachunków żupy bocheńskiej z lat 1540–1560. Dla introligatora arkusz mógł być użytecznym materiałem wzmacniającym księgę. Po stuleciach ta właśnie funkcja umożliwiła historykom powrót do jego drukowanej treści. [1]

Znalezisko z 1932 roku zmieniło sytuację badaczy: mogli oglądać konkretne nazwy, kształty rzek i znaki miejscowości. Karol Buczek wykorzystał fragmenty w pracach nad dokumentacją dawnej kartografii. Fotografie i materiały reprodukcyjne przygotowywane przed wojną zyskały wkrótce znaczenie, którego trudno było wcześniej przewidzieć. [2]

Druga utrata i dalsze życie map

W 1944 roku odnalezione fragmenty uległy zniszczeniu w Warszawie. Przetrwały ich fotografie oraz część materiałów związanych z przygotowywanym wydawnictwem Monumenta Poloniae Cartographica. Dlatego oglądając dziś mapy Wapowskiego, obcujemy przede wszystkim z reprodukcjami świadectw, które zdążyły zniknąć po raz drugi. [1] [2]

Ich historia trwa także w późniejszych mapach. Karol Łopatecki opisuje szesnastowieczne przekształcenia obrazu Europy Środkowej i Wschodniej jako proces przejmowania i ponownego opracowywania wcześniejszej wiedzy. Informacja mogła przetrwać w zmienionej postaci: w układzie rzek, zbiorze nazw czy rozmieszczeniu miejscowości na kolejnym arkuszu. [3]

Tę drogę można śledzić dalej w historii map Wacława Grodeckiego i atlasu Orteliusa. Z kolei kontaktom Wapowskiego z astronomem z Warmii poświęcam część artykułu o Koperniku jako kartografie. Obie opowieści pokazują środowisko, w którym geograficzne wiadomości przechodziły od jednego autora do następnego.

Daty publikacji, odkryć i strat zbieram na osi czasu historii kartografii Polski.

Próbę rekonstrukcji Polonii podjęła Agnieszka Szulc w rozprawie doktorskiej z 2003 roku. Zestawiała zachowane świadectwa z późniejszymi opracowaniami, między innymi z mapą globusową Merkatora z 1541 roku. To praca przypominająca składanie rozproszonego archiwum: fragment obrazu otrzymuje kontekst dzięki innym źródłom. [4]

W dziejach Wapowskiego uderza ostatecznie rola zwykłego papieru. Raz był nośnikiem nowej wiedzy, później materiałem w oprawie, wreszcie przedmiotem fotografii. Z każdą zmianą funkcji zmieniały się jego szanse na przetrwanie. Dzisiejszy czytelnik może nadal odnaleźć na reprodukcji Poznań, Gniezno czy Toruń — i zobaczyć choć część obrazu Polski, który powstał pięćset lat temu.

Źródła i literatura

[1] Zsolt G. Török, „Renaissance Cartography in East-Central Europe, ca. 1450–1650”, w: David Woodward (red.), The History of Cartography, t. 3, cz. 2, University of Chicago Press, 2007, s. 1817–1819. Rozdział z opisem odkrycia i reprodukcjami map (PDF).

[2] Anna Paszczyk, „Mapa Bernarda Wapowskiego a Chorografia Jana Długosza. Zarys analityczno-syntetyczny”, Miscellanea Historico-Archivistica 22 (2015), s. 121–138, w sprawie losów map zwłaszcza s. 126. Pełny tekst w wydawnictwie AGAD (PDF).

[3] Karol Łopatecki, „Cartographic reinterpretation of Central and Eastern Europe in the 16th century”, Journal of Historical Geography 81 (2023), s. 132–145, DOI: 10.1016/j.jhg.2023.06.008. Artykuł w repozytorium Uniwersytetu w Białymstoku.

[4] Agnieszka Szulc, Próba rekonstrukcji pierwszej szczegółowej mapy Polski Polonia (1526) autorstwa Bernarda Wapowskiego, rozprawa doktorska, Poznań 2003, Biblioteka Kórnicka PAN, BK 14835. Opis katalogowy oraz abstrakt badań w bazie AGRIS.

Ilustracje i grafika wyróżniająca przedstawiają reprodukcje autentycznych map; pochodzenie i zasady udostępnienia podano w podpisach. Aktualizacja opracowania: 15 października 2026 roku.


0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x