Historia kartografii zna dzieła, których znaczenie mierzy się liczbą zachowanych egzemplarzy, precyzją wykonania albo wpływem na późniejszych geografów. W przypadku Bernarda Wapowskiego mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową: jego najważniejsze mapy niemal całkowicie zniknęły, a mimo to wywarły ogromny wpływ na sposób przedstawiania Polski, Litwy i znacznej części Europy Środkowo-Wschodniej w XVI wieku. To opowieść o dziełach utraconych właściwie dwukrotnie — najpierw podczas pożaru Krakowa w 1528 roku, a następnie w czasie zniszczenia Warszawy w 1944 roku.
Dzisiaj map Wapowskiego nie możemy oglądać w postaci kompletnych XVI-wiecznych arkuszy. Znamy je z fragmentów, dawnych fotografii, reprodukcji oraz przede wszystkim z prac późniejszych kartografów, którzy korzystali z informacji zgromadzonych przez polskiego uczonego. Dlatego rekonstrukcja twórczości Wapowskiego przypomina pracę historycznego detektywa: trzeba zestawiać dokumenty, szczątki druków, późniejsze mapy i wyniki analiz kartometrycznych.
Humanista, historyk i kartograf
Bernard Wapowski należał do pokolenia uczonych, które znalazło się na pograniczu dwóch światów: średniowiecznej geografii opisowej i rodzącej się nowożytnej kartografii matematycznej. Studiował w Krakowie, a następnie w Bolonii, gdzie w 1505 roku uzyskał doktorat z prawa kanonicznego. Przebywał również w Rzymie i zetknął się tam ze środowiskiem pracującym nad nowymi wydaniami Geografii Klaudiusza Ptolemeusza.
Współpraca z włoskim humanistą Marco Beneventano pozwoliła Wapowskiemu uczestniczyć w aktualizowaniu obrazu Europy Środkowo-Wschodniej. Po powrocie do Krakowa działał jako sekretarz królewski i historiograf. Jego zainteresowania historyczne i geograficzne wzajemnie się uzupełniały: gromadził informacje o miejscowościach, rzekach, granicach i drogach, jednocześnie pracując nad dziejami Królestwa Polskiego. Badacze historii kartografii podkreślają, że twórczość Wapowskiego oznaczała istotne przejście od odziedziczonego po starożytności obrazu tej części Europy do obrazu opartego w większym stopniu na współczesnych danych.
Wapowski pozostawał także w kontakcie z Mikołajem Kopernikiem. Nie należy jednak upraszczać tej relacji do twierdzenia, że Kopernik był współautorem jego map. Źródła pozwalają mówić o bliskich kontaktach obu uczonych oraz o możliwości wykorzystywania obserwacji astronomicznych i geograficznych Kopernika przez Wapowskiego, ale szczegółowy zakres tej współpracy nie jest możliwy do pewnego odtworzenia.
Trzy wielkie mapy
Kluczową datą w historii dzieł Wapowskiego jest 18 października 1526 roku. Wtedy król Zygmunt I Stary wystawił krakowskiemu drukarzowi Florianowi Unglerowi przywilej związany z wydawaniem map Wapowskiego. Dokument zabezpieczał prawa wydawcy na dziesięć lat. Źródła i późniejsze rekonstrukcje pozwalają mówić o trzech wielkich opracowaniach kartograficznych: mapie Polski oraz mapach Sarmacji Północnej i Południowej.
Najważniejszym z tych dzieł była „Polonia”, czyli szczegółowa mapa ziem Królestwa Polskiego oraz części Wielkiego Księstwa Litewskiego, wykonana w skali około 1:1 000 000. Dwie pozostałe mapy, przedstawiające ogromny obszar Europy Środkowej i Wschodniej, określane są zwykle jako Sarmacja Północna i Sarmacja Południowa; ich skalę rekonstruuje się na około 1:2 900 000.
Już sama skala Polonii świadczyła o ambicji przedsięwzięcia. Na początku XVI wieku stworzenie tak szczegółowego przedstawienia ogromnego państwa wymagało zebrania wielkiej liczby danych o sieci osadniczej, hydrografii, granicach oraz wzajemnym położeniu miejscowości. Było to zadanie znacznie wykraczające poza zwykłe kopiowanie starszych map.
Jak Wapowski tworzył obraz kraju?
Nie zachował się dziennik prac terenowych Wapowskiego, dlatego nie potrafimy dokładnie odtworzyć jego metod. Wiadomo jednak, że korzystał z wielu rodzajów informacji. Jednym z ważniejszych źródeł była najprawdopodobniej „Chorographia Regni Poloniae” Jana Długosza — opis geograficzny Królestwa Polskiego oparty w dużej mierze na sieci rzecznej. Długosz wymieniał miejscowości położone wzdłuż poszczególnych rzek, a także jeziora, bagna i góry. Wapowski mógł przekształcać ten opis tekstowy w strukturę przestrzenną mapy, uzupełniając go innymi informacjami.
Anna Paszczyk, porównując zachowane informacje o mapach Wapowskiego z chorografią Długosza, zwraca uwagę na znaczenie hydrografii i sieci osadniczej. Fragment obejmujący Wielkopolskę, Kujawy oraz część Mazowsza należał do najbogatszych treściowo części dzieła. Inne zachowane przekazy dotyczą między innymi Żmudzi oraz terenów dzisiejszej Ukrainy, pogranicza moskiewskiego i wybrzeży Morza Czarnego.
Technicznie mapy również były przedsięwzięciem nowoczesnym. W przypadku mapy Sarmacji zastosowano drzeworyt połączony z drukiem typograficznym — drobniejsze nazwy miejscowości i objaśnienia nanoszono przy użyciu czcionek. Widoczna była także siatka geograficzna. Łączyło to tradycję ilustracyjnej mapy renesansowej z elementami kartografii opartej na pomiarze i współrzędnych.
Pierwsza katastrofa: pożar Krakowa
Kariera map okazała się niezwykle krótka. W 1528 roku, zaledwie około dwóch lat po uzyskaniu przez Unglera królewskiego przywileju, Kraków dotknął wielki pożar. Ogień zniszczył drukarnię Unglera, a wraz z nią klocki drzeworytnicze służące do odbijania map oraz znaczną część niesprzedanego nakładu.
Dla dzieł drukowanych z użyciem drzeworytu utrata matryc była szczególnie dotkliwa. Nawet gdyby istniało zainteresowanie kolejnym wydaniem, dokładne powtórzenie map wymagałoby wykonania całego zestawu klocków od nowa. Ocalałe egzemplarze stały się rzadkością, a z czasem również one znikały. Badacze historii kartografii właśnie pożar z 1528 roku uznają za główną przyczynę niemal całkowitej utraty oryginalnych map Wapowskiego.
W ten sposób jeden z najważniejszych produktów polskiego renesansu kartograficznego praktycznie zniknął z obiegu. Przez kolejne stulecia wiedza o nim pochodziła przede wszystkim z dokumentów i śladów pozostawionych w późniejszych mapach.
Sensacyjne odkrycie w 1932 roku
Niespodziewany zwrot nastąpił ponad czterysta lat później.
W 1932 roku Kazimierz Piekarski odnalazł fragmenty map Wapowskiego w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie. Nie znajdowały się one jednak w kolekcji kartograficznej. Zostały wykorzystane jako materiał introligatorski w dawnych księgach rachunkowych związanych z żupą solną w Bochni. XVI-wieczne odbitki, które dla następnych pokoleń miały stać się bezcennymi zabytkami, po wydrukowaniu uznano najwyraźniej za makulaturę wystarczająco dobrą do wzmacniania opraw.
Paradoksalnie właśnie to mogło umożliwić im przetrwanie. Fragmenty chronione przez oprawy ksiąg uniknęły losu większości nakładu.
Odkrycie wywołało ogromne zainteresowanie historyków kartografii. Karol Buczek rozpoczął ich szczegółowe badania, przedstawił informacje o odnaleziskach podczas Międzynarodowego Kongresu Geograficznego w Warszawie w 1934 roku i przygotowywał monumentalną edycję Monumenta Poloniae Cartographica. Fragmenty zostały sfotografowane i zreprodukowane. Te działania okazały się wkrótce bezcenne.
Druga katastrofa: Warszawa 1944
Dwanaście lat po odnalezieniu map nastąpiła kolejna tragedia.
Oryginalne fragmenty Wapowskiego zostały utracone podczas zniszczeń Warszawy w 1944 roku. Zginęły także ogromne partie materiałów dotyczących dawnej polskiej kartografii, a niemal cały nakład przygotowywanej przed wojną edycji Monumenta Poloniae Cartographica uległ zniszczeniu. To, co przetrwało z map Wapowskiego do XX wieku, zostało więc ponownie utracone.
Ocalały jednak fotografie i reprodukcje wykonane przed wojną. I to właśnie dzięki nim wiemy dzisiaj, jak wyglądały fragmenty XVI-wiecznych druków.
W literaturze można spotkać różne liczby zachowanych fragmentów. Nie musi to oznaczać błędu. W monumentalnej The History of Cartography wyróżniono siedem znanych z reprodukcji fragmentów — trzy należące do mapy Sarmacji i cztery związane z mapą Polski. Do tych ostatnich zaliczono jednak również pas z częścią tytułu oraz fragment obramowania. W polskich opracowaniach spotykamy natomiast ujęcie mówiące o trzech zasadniczych zachowanych fragmentach kartograficznych, odnoszących się do konkretnych obszarów. Różnica wynika więc częściowo z tego, czy liczymy każdy fizyczny kawałek druku, czy większe fragmenty treści map.
Mapa, która przetrwała w innych mapach
Utrata oryginałów nie oznaczała utraty informacji zawartych w dziełach Wapowskiego. Jego mapy zaczęły żyć własnym życiem.
Badania wskazują, że dane Wapowskiego wykorzystywali późniejsi europejscy kartografowie. Szczególnie istotny był wpływ na Gerarda Merkatora oraz twórców map ziem polskich i litewskich w drugiej połowie XVI wieku. Wacław Grodecki, Andrzej Pograbka i inni kartografowie przejmowali lub przetwarzali elementy obrazu przestrzennego wypracowanego przez Wapowskiego. Stanisław Alexandrowicz wskazywał, że zachodnioeuropejscy kartografowie, z Merkatorzem na czele, wykorzystywali informacje pochodzące z map Wapowskiego co najmniej od lat czterdziestych XVI wieku.
Właśnie dlatego zaginione mapy można próbować odtwarzać. Jeżeli kilku późniejszych twórców przedstawia określoną sieć miejscowości, układ rzek czy przebieg granic w sposób podobny do tego, który znamy z autentycznych fragmentów Wapowskiego, istnieje możliwość określenia, które elementy mogły pochodzić ze wspólnego wcześniejszego źródła.
To rodzaj kartograficznej genealogii: zamiast rekonstruować tekst na podstawie późniejszych odpisów rękopisu, rekonstruuje się mapę poprzez porównanie jej późniejszych „potomków”.
Rekonstrukcja za pomocą współczesnych metod
Szczególnie interesującym przykładem takiego podejścia jest praca Agnieszki Szulc poświęcona próbie rekonstrukcji Polonii Wapowskiego. Badaczka porównywała zachowane fragmenty z XVI-wiecznymi mapami, których autorzy prawdopodobnie korzystali z wcześniejszego opracowania.
W analizie wykorzystano między innymi mapę globusową Merkatora z 1541 roku, mapę Europy Merkatora z 1554 roku oraz mapę Polski Grodeckiego z 1562 roku. Rozmieszczenie miejscowości poddano analizom transformacyjnym, a elementy hydrograficzne rekonstruowano przez dopasowanie ich do punktów kontrolnych wyznaczanych przez znane miejscowości.
Pokazuje to niezwykłą zmianę sposobu badania dawnej kartografii. Mapy Wapowskiego przestały być wyłącznie przedmiotem zainteresowania historyków książki i archiwistów. Stały się również materiałem dla historii geografii, kartometrii oraz cyfrowych metod rekonstrukcji przestrzennej.
Dlaczego mapy Wapowskiego były przełomowe?
Znaczenie Wapowskiego nie sprowadza się do stwierdzenia, że wykonał jedną z pierwszych szczegółowych map Polski. Ważniejsza była zmiana sposobu patrzenia na przestrzeń.
W średniowiecznych mapach oraz tekstach geograficznych Europa Środkowo-Wschodnia była często przedstawiana schematycznie, z dużymi deformacjami odległości i położenia miejscowości. Wapowski próbował ten obraz skorygować. Wprowadzał dokładniejszą sieć osadniczą, system hydrograficzny i granice. Mapa Polski z 1526 roku została później wykorzystana także jako źródło do badań historycznych. Przykładowo fragment obejmujący Żmudź zawiera 19 miejscowości, a w przypadku dziewięciu z nich zapis na mapie ma szczególne znaczenie dla badań nad wczesną siecią miejską i kościelną regionu.
Współczesne badania nad historią granic wskazują ponadto, że mapa Wapowskiego należała do najwcześniejszych dzieł przedstawiających granice państwowe i terytorialne ziem polskich w tak systematycznej postaci. Część tego sposobu przedstawiania przestrzeni przejął następnie Merkator.
Zaginione, ale nie utracone
Historia map Bernarda Wapowskiego jest jednym z najbardziej niezwykłych epizodów w dziejach polskiego dziedzictwa naukowego. Najpierw powstały jako rezultat wieloletniej pracy renesansowego uczonego, który próbował stworzyć nowoczesny obraz ogromnej części Europy. Następnie większość nakładu i matryce zniszczył pożar Krakowa. Nieliczne fragmenty przetrwały przez stulecia ukryte w oprawach ksiąg, zostały przypadkowo odnalezione w XX wieku, zbadane i sfotografowane — po czym same oryginały ponownie przepadły podczas wojennej zagłady Warszawy.
Mimo tego mapy Wapowskiego nie zniknęły całkowicie.
Ich treść została rozproszona w europejskiej tradycji kartograficznej. Ślady można odnajdywać na mapach Merkatora, Grodeckiego i innych twórców XVI wieku. Przedwojenne reprodukcje zachowały obraz części oryginałów, a współczesne metody pozwalają porównywać późniejsze mapy i rekonstruować utracone elementy.
Dlatego określenie „zaginione mapy Wapowskiego” jest prawdziwe tylko częściowo. Zaginęły materialne arkusze i drewniane matryce. Nie zaginęła natomiast wiedza, którą zawierały.
I być może właśnie w tym tkwi największy paradoks historii Bernarda Wapowskiego: jedno z fundamentalnych dzieł polskiej kartografii renesansowej znamy dzisiaj nie dzięki temu, że przetrwało, lecz dzięki śladom, jakie pozostawiło w dziełach innych ludzi.
Wybrana bibliografia i materiały naukowe
- Alexandrowicz, Stanisław, prace dotyczące rozwoju kartografii Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz roli mecenatu w kartografii XVI–XVII wieku.
- Buczek, Karol, Dzieje kartografii polskiej od XV do XVIII wieku. Zarys analityczno-syntetyczny, Warszawa 1963; ang. The History of Polish Cartography from the 15th to the 18th Century.
- Bzinkowska, Jadwiga, Od Sarmacji do Polonii. Studia nad początkami obrazu kartograficznego Polski, Kraków 1994.
- Bucevičiūtė, Laima, badania nad siecią kościołów i miejscowości Żmudzi na mapie Wapowskiego z 1526 roku.
- Paszczyk, Anna, „Mapa Bernarda Wapowskiego a Chorografia Jana Długosza”, Miscellanea Historico-Archivistica, t. XXII.
- Ptaśnik, Jan, Cracovia impressorum XV et XVI saeculorum, Lwów 1922 — publikacja dokumentów dotyczących m.in. przywileju wydawniczego dla Floriana Unglera.
- Szulc, Agnieszka, Próba rekonstrukcji pierwszej szczegółowej mapy Polski Polonia (1526) autorstwa Bernarda Wapowskiego, Poznań 2003.
- The History of Cartography, t. 3, cz. 2, rozdział „Renaissance Cartography in East-Central Europe, ca. 1450–1650”, University of Chicago Press.
- Łopatecki, Karol, „Cartographic reinterpretation of Central and Eastern Europe in the 16th century”, Journal of Historical Geography 81 (2023), s. 132–145.

