Na arkuszu WIG drogi, rzeki i miejscowości tworzą uporządkowany obraz terenu. Za tym rysunkiem stoi jednak kilka etapów pracy: zebranie materiałów, ich aktualizacja, opracowanie kartograficzne i druk. Historia tych map pokazuje, jak odradzające się państwo budowało własną dokumentację przestrzeni.
Od odziedziczonych map do wspólnego opracowania
Instytut Wojskowo-Geograficzny rozpoczął wydawanie map w 1919 roku, a od 1921 roku działał jako Wojskowy Instytut Geograficzny. W pierwszym okresie wykorzystywał mapy państw zaborczych, zastępując nazwy polskimi. Ujednolicanie nazewnictwa było częścią szerszej pracy nad opisem odrodzonego państwa. [1]
Materiały odziedziczone po zaborcach różniły się podstawami pomiarowymi i sposobem przedstawienia terenu. Rozwój własnych opracowań wymagał więc zarówno pracy nad podkładem geodezyjnym, jak i jednolitym rysunkiem mapy. Badania Jakuba Kuny pokazują, że w 1927 roku WIG rozpoczął opracowanie własnych map taktycznych i szczegółowych. [2]
Jak materiał terenowy stawał się mapą?
Mapa taktyczna w skali 1:100 000 powstawała na podstawie materiałów bardziej szczegółowych. Przepisy z 1929 roku, przywołane w badaniu Kuny, wymagały podstawy w skali co najmniej 1:25 000. Rysunek do druku przygotowywano w skali 1:75 000 i zmniejszano fotomechanicznie do 1:100 000. [2]
Takie opracowanie wymagało wyboru i uporządkowania treści. Przy zmniejszaniu mapy zmienia się miejsce dostępne na nazwy i znaki, dlatego kartograf musi zachować czytelność całego układu. Rysunek drogi, znak budynku i napis miejscowości mają działać razem: pozwalać rozpoznać obiekt i jego położenie względem otoczenia.
Kolory miały konkretne zadania
Wzór mapy taktycznej ustalony w 1931 roku rozdzielał rysunek na cztery podstawowe barwy: czarną dla sytuacji, brązową dla poziomic, niebieską dla wód i zieloną dla lasów. Do 1939 roku seria taktyczna 1:100 000 objęła całe terytorium II Rzeczypospolitej. Mapa szczegółowa 1:25 000 miała znacznie mniejszy zasięg. [2]
Jak opisuje Jacek Wolski, od 1935 roku nowe wzory opisów pozaramkowych przewidywały umieszczanie objaśnień znaków i skrótów na prawym marginesie. Margines stawał się zatem podręczną instrukcją czytania arkusza. Zawierał także informacje pomagające rozpoznać jego miejsce w większej serii. [3]
Trzy skale, różny zakres obrazu
WIG wydawał mapy szczegółowe 1:25 000, taktyczne 1:100 000 i operacyjne 1:300 000. Pierwsze pozwalały oglądać teren w większym przybliżeniu, a operacyjne obejmowały rozleglejszy obszar. Wolski omawia te serie oddzielnie, wskazując ich odmienne cechy i historię opracowania. [3]

Arkusz 32: położenie ważniejsze od dzisiejszej granicy
Na pokazanej mapie widnieje nazwa Kolberg — dzisiejszy Kołobrzeg — oraz rok 1937. Arkusz ma skalę 1:300 000 i należy do mapy operacyjnej Polski oraz krajów sąsiednich. Obszar zainteresowania kartografii wojskowej wykraczał tu poza granicę państwa. Tytuł arkusza jest zarazem dobrym przykładem, dlaczego w poszukiwaniach warto uwzględniać dawną nazwę miejscowości. [4]
Co warto odczytać z własnego egzemplarza?
Zacznij od tytułu, skali, numeru i informacji wydawniczych. Potem sprawdź legendę, a dopiero następnie interesujący fragment terenu. Zachowaj pełny obraz arkusza wraz z marginesami: przycięty wycinek może pokazywać okolicę, ale gubić dane potrzebne do identyfikacji wydania. Jeśli szukasz określonej wsi lub miasta, przejdź do przewodnika po odnajdywaniu miejscowości na starych mapach. Historię wcześniejszych i późniejszych opracowań pokazuje oś czasu kartografii Polski.
Źródła i reprodukcje
- KSNG, Historia standaryzacji nazw geograficznych w Polsce
- Jakub Kuna, „Częściowo opracowane” mapy 1:25 000 WIG, 2018, s. 201–204
- Jacek Wolski, Kartografia topograficzna Bojkowszczyzny Zachodniej (1772–1939), s. 158–165
- WIG, Mapa operacyjna Polski, arkusz 32 Kolberg (Kołobrzeg), 1937, 1:300 000; Wikimedia Commons / Mapy archiwalne Polski

